Weekend z Yapą.
http://www.yapa.art.pl/2008/
Tegoroczna przeżyta bardziej fizycznie niż duchowo.
Muzyka łagodzi rozjuszone nerwy, działa jak balsam dla duszy.
Za tydzień Wielkanoc.
Długo oczekiwany odpoczynek i ucieczka od codzienności.
Za dwa tygodnie wyjazd z orkiestrą:
Wiedeń, Rzym, Florencja, Wenecja…
Stawiam, że naładuje swoje akumulatory.
Wrażenia opiszę po powrocie.
Do tego czasu nie ma mnie. Znikam.
Jestem jak…..Kwiat – Tak Łatwo mnie Zranić
Jestem jak…..Motyl – Tak Trudno Mnie Złapać
Jestem jak…..Nadzieja – Tak Łatwo mnie Stracić
Jestem jak…..Wiatr – Tak Trudno mnie Zatrzymać
Jestem jak…..Kropla Deszczu – Żyje Chwilą
Jestem jak…..Noc – Zapowiadam Dzień
Jestem jak…..Gwiazda – Spełniam Życzenia
Jestem jak…..Rzeka – Nie Oglądam Się Za Siebie
Jestem jak…..Ogień – Niszczę Złudzenia
Jestem jak…..Wulkan – Wybucham Bez Ostrzeżenia
Gdzieś znalezione:
możliwość posiadania czegoś nie oznacza, że musisz to mieć
„Wolność to marzenia, co nie mają granic, to słowo dziękuję, tak po prostu… za nic…, przestrzeń, aż po bezkres w granicach rozsądku, śmierć co nie ma końca, ani też początku… bo życiem jest nowym… lecz w innym wymiarze, jak sekwencja genów poza czasem zdarzeń… wolność to Stróż Anioł… nocne z nim rozmowy… o tym, że na miłość nie jesteś gotowy… prawdę oczywistą znów w sobie zabijasz i żyjesz nadzieją, że miłość niczyja[...]„
JA IDĘ TAM GDZIE NIE SIĘGA WZROK!
TAM GDZIE DIABELSKA SIŁA TRACI MOC!
„Ludzie tacy jak my, którzy wierzą w fizykę, wiedzą, że rozróżnienie między przeszłością, teraźniejszością i przyszłością to tylko uporczywe złudzenie”.
Albert Einstein
„Zagadka rozwiązana! (…)
Romans trwa przeciętnie siedem lat i trzy miesiące :
trzy miesiące na miłość;
rok, gdy mówisz sobie – „to tylko przejściowe kłopoty”;
kolejny rok na próbę zrozumienia co jest nie tak,
dwa lata gdy wiesz, że koniec jest nieuchronny
i rok, żeby zakończyć całą tę historię.
Po separacji dwa kolejne lata na zrozumienie co tak naprawdę się stało.
7 lat i 3 miesiące.
(…) samo rozstanie też ma swoje etapy: głowa, serce, ciało, wspólne rzeczy, dzielone życie. Głowa chce odejść, ale serce ciągle trwa. Serce się poddało, ale ciało nie daje za wygraną. Człowiek się wyprowadza, ale rzeczy ciągle są w apartamencie. Musisz wrócić. Wynosisz wszystko z mieszkania, ale głowa tam zostaje. Pamięć zakotwicza się w miejscu. siedem lat później, być może siedem lat później to już nie ma znaczenia. Ale może trwać dłużej. Może nigdy nie przestać boleć. „
Fragment spektaklu: „Fefu and her friends” Maria Irene Fornes reż. Lear deBessonet
Czy jest ktoś kto jest w stanie mi pomóc?
Jak poradzić sobie z myślami, które Cię przerażają.
Ze snami, które podobają się…
A kiedy się budzisz… stajesz się bardziej nerwowy, bo nie chcesz by Ci się to śniło,
Nie dlatego, że to koszmar, tylko dlatego, że nie odczuwało się tego czegoś od dawna.
Kiedy należy wierzyć swoim snom, kiedy przeczuciu, a kiedy sercu…
Od kilku miesięcy myślę, czy do wróżki się nie wybrać. Jednak wydaje mi się to za prostym rozwiązaniem, gdyż kto inny jak nie ja-sama, nie pomogę moim myślom, odczuciom.
Kurczę… wątpię,
Nie wiem jak zaradzić,temu co w mej głowie siedzi.
Jakieś pomysły?
Proszę…