„Zagadka rozwiązana! (…)
Romans trwa przeciętnie siedem lat i trzy miesiące :
trzy miesiące na miłość;
rok, gdy mówisz sobie – „to tylko przejściowe kłopoty”;
kolejny rok na próbę zrozumienia co jest nie tak,
dwa lata gdy wiesz, że koniec jest nieuchronny
i rok, żeby zakończyć całą tę historię.
Po separacji dwa kolejne lata na zrozumienie co tak naprawdę się stało.
7 lat i 3 miesiące.
(…) samo rozstanie też ma swoje etapy: głowa, serce, ciało, wspólne rzeczy, dzielone życie. Głowa chce odejść, ale serce ciągle trwa. Serce się poddało, ale ciało nie daje za wygraną. Człowiek się wyprowadza, ale rzeczy ciągle są w apartamencie. Musisz wrócić. Wynosisz wszystko z mieszkania, ale głowa tam zostaje. Pamięć zakotwicza się w miejscu. siedem lat później, być może siedem lat później to już nie ma znaczenia. Ale może trwać dłużej. Może nigdy nie przestać boleć. „
Fragment spektaklu: „Fefu and her friends” Maria Irene Fornes reż. Lear deBessonet



