Wpisy z miesiąca Kwiecień, 2008

Wielcy mistrzowie powiadają, że najważniejsze pytanie na świecie brzmi: Kim jestem? Albo inaczej: Czym jest „ja”? Czym jest to, co nazywam „ja”? Czym jest to, co nazywam sobą? Pojąłeś, czym jest świat, a nie zrozumiałeś tego, kim jesteś. Rozumiesz astronomię, wiesz, co to czarne dziury i kwazary, znasz informatykę, a nie wiesz, kim jesteś. No tak, wciąż jesteś pogrążony w śpiączce. Jesteś śpiącym naukowcem. Mówisz, że wiesz, kim jest Jezus Chrystus, a nie wiesz, kim ty jesteś! Skąd wiesz, że zrozumiałeś Jezusa Chrystusa? Kim jest ta osoba, która twierdzi, że wszystko to pojęła? Spróbujmy wpierw na to pytanie odpowiedzieć. Czyż taka odpowiedź nie jest fundamentem wszystkiego? Nie-zrozumienie zrodziło tych wszystkich religijnych głupców, którzy odpowiedzialni są za religijne wojny – mahometan walczących z Żydami, protestantów zwalczających katolików oraz całą resztę tych bezsensownych konfliktów. Nie wiedzą kim są, bo gdyby wiedzieli, nie toczyliby wojen. Nie inaczej jest w powiastce, w której mała dziewczynka pyta chłopczyka:

– Czy jesteś prezbiterianinem?

Na co on odpowiada:

– Nie jestem. My należymy do innego diabelstwa!

[...] Kto żyje w tobie? Odkrycie tego może być dla ciebie przerażające. Sądzisz, że jesteś wolny, a prawdopodobnie nie ma takiego gestu, myśli, emocji, postawy, poglądu, który by nie był zapożyczony od kogoś innego. Czy to nie przerażające? A ty nawet o tym nie wiesz. Pomówmy o mechanicznym życiu, które wdrukowano w ciebie. Jesteś ogromnie pewien rozmaitych rzeczy i sądzisz, że to ty jesteś tym, który jest ich tak pewien. Ale czy jest tak naprawdę? Będziesz musiał być bardzo świadom wszystkiego, by zrozumieć, że być może to, co ty nazywasz „ja”, jest prostym konglomeratem doświadczeń, uwarunkowań i programowania.
[...] Rozpadające się iluzje boleśnie ranią. Wszystko, co – jak sądzisz – zbudowałeś, zaczyna się walić. [...] Więc może znajdźmy chwilę czasu, już teraz, tutaj, gdzie siedzimy, na uświadomienie sobie, nawet w czasie gdy mówię, tego co czuje wasze ciało, co dzieje się w waszym umyśle i w jakim stanie emocjonalnym się znajdujecie?[...] zadaj pytanie: „Kim jest osoba, która patrzy?” To „ja” patrzę na „mnie”. Czym jest to „ja”? Czym jest to „mnie”? Na razie wystarczy, jeśli „ja” będzie obserwowało „mnie”. Ale jeśli okaże się, że sam siebie potępiasz, nie zaprzestawaj potępiać się, nie porzucaj aprobaty, przyjrzyj im się jedynie. „Ja” potępia „mnie”, „ja” dezaprobuje „mnie”, „ja” aprobuje „mnie”. Przyjrzyj się temu dobrze przez chwilę. Nie staraj się tego zmieniać! Nie mów: „Och, mieliśmy tego nie robić”. Obserwuj, co się wydarzy. [...] samoobserwacja oznacza śledzenie tego wszystkiego, co dzieje się w tobie i dookoła ciebie, tak jakby to dotyczyło nie ciebie, ale kogoś zupełnie obcego.

Anthonny the Mello – Przebudzenie

Co sprawia, że właśnie ta kobieta i właśnie ten mężczyzna chcą się do siebie zbliżyć? Co sprawia, że budzi się w nich pożądanie?
To tajemnica.
Kiedy ich pożądanie jest jeszcze niczym nie skalane, przeżywają każdą sekundę z namaszczeniem, w pełni świadomi, wyczekując najbardziej dogodnej chwili, by przyjąć błogosławiony dar losu.
Ci, którzy zaznali takiego pożądania „w stanie czystym”, nie przyśpieszają pochopnie biegu wypadków. Wiedzą, że to, co nieuniknione, nadejdzie, że to, co stać się musi, zawsze znajdzie sposób, by zaistnieć.
A kiedy ten moment nadchodzi, nie wahają się, nie tracą okazji, nie pozwalają umknąć ani jednej cudownej chwili, potrafią uszanować doniosłość każdej sekundy.

Paulo Coelho – Jedenaście minut

„Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia,
które ma dla innych, ale i za te, które w innych budzi.”

S.Wyszyński-Wielka księga mądrości (Człowiek i świat)

dziękuje O.

A jeśli przydarzy Ci się taki dzień, gdzie wszystko nabiera barw,
zauważasz każdy nowy pąk na gałęzi,
młody listek, który nieśmiało wychyla się ku słońcu,
kiedy sygnalizacja na skrzyżowaniu jest jakby inna
- widzisz z osobna kolor CZERWONY – ZIELONY – POMARAŃCZOWY,
muzyka w autobusie gra w rytm Twojego serca,

co kiedy uśmiech obcej osoby dodaje Ci sił,
bliska dłoń wyłania się z cienia,
czujesz przypływ mocy, energii

i nic już nie jest takie jak było
może tylko ta wiosna podobna do ostatniej…

Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi

Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni

Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis

Zapachniało, zajaśniało wiosna, ach to ty

Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty.

Marek Grechuta

Nie znikam.
Znajdź mnie… jeśli tylko chcesz.

KTO CHCE – SZUKA SPOSOBÓW
KTO NIE CHCE – SZUKA POWODÓW.