Kurs filozofii zakończony.

Czas na inne zainteresowania. Jeszcze nie wymyśliłam jakie, ale jestem w trakcie poszukiwań.
Póki co, zdążyłam już wyprowadzić się z Łodzi, pożegnać się z alejami,odwiedzić miasto rodzinne, pojechać nad polskie morze, pokochać się na plaży, zjeść tonę jogurtowych lodów ze świeżymi owocami, kupić trzy pary szpilek i znów wprowadzić się do Łodzi.
Intenstywne trzy tygodnie.
Teraz się troszkę pouczę(:P), spróbuję pobawić się w naukowca, a w między czasie, pogram w Tomb Raidera!