Nie było okazji wczoraj napisać. Przemierzałam ścieżki Kopernika, wcinałam do oporu pierniki, spałam w XIX wiecznej twierdzy, mokłam na deszczu, osuszałam Pod Aniołem, a wieczorem wygrzewałam na cudnym dywaniku…
Nie było okazji wczoraj napisać, a właśnie wczoraj minął rok od pierwszego wpisu!



