Ostatnie dwa dni, są niepowtarzalne! Dzieją się niewiarygodne rzeczy, wręcz niesamowite. Słów mi brakuje by opisać, co czuję! Nie wiedziałam bowiem, że od momentu wstania z łóżka do momentu położenia się ponownie do niego, można popaść w takie paranoje! Tyle gówna ciągnie się na tych chodnikach, nie da się czasem tego ominąć. A kto by chciał się kurwa oblepiać czymś śmierdzącym? Podobno takie gówno jest potrzebne, gdyż człowiek staje się mądrzejszy, silniejszy, jak to pięknie piszą…zaraz sprawdzę…
gówna budują pewność siebie i wyzwalają to, co w nas najlepsze.
Dobre…




Pamiętaj, zawsze sprzątaj po sobie „klocki”.