Świat jest dziwnie skonstruowany. Zamiast listów pocztowych liczy się to, czy masz dostęp do łącza internetowego, czy masz telefon komórkowy. Musisz być ciągle dostępny. Denerwujesz się, gdy nagle czekając na coś ważnego, nagle połączenie się urywa, bo…straciłeś zasięg! Oddzwonić się nie da, bo coraz częściej ludzie zastrzegają swoje numery. Paranoja!!
Człowiek staje się więźniem samego siebie, nie może mieć spokoju nawet w weekend, gdyż nagle są zmiany. Ktoś zadzwoni, ktoś odwoła, ktoś tamto, ktoś siamto. Ten ktoś przeredaguje Twoje życie tak, że już nie wiesz, czy Ty masz jakieś prawo do niego. Uwielbiam nowe technologie, gadżety ułatwiające życie. Nie znoszę uzależnienia. Uzależnienia, które powoduje, że tracisz energię, na niepotrzebne, mało istotne rzeczy. Kiedy zamiast wypić spokojnie kawę, siedzisz jak na szpilkach, gdyż…to co zaplanowałeś przed chwilą, za moment może wyglądać zupełnie inaczej niż myślałeś.



