Muszę to zanotować na przyszłość:
12 grudnia – zwrot
17 grudnia – próba
18 grudnia – walka
19 grudnia – mętlik
20 grudnia – mętlik jeszcze większy, podchodzące trochę pod paranoję
21 grudnia – decyzja o szaleńswie

Myślałam, że człowiek im starszy tym bardziej boi się nowości, niepewności, niestabilności, niejasności, niebezpieczeństwa, spontaniczności, wariactw…

Dziś decyduję się na coś, co zmieni moje miesiące diamertalnie. Porywam się. Mam nadzieję, tylko, że przeżyję – dosłownie. Jak będzie bardzo źle, wystawię na blogu swój numer konta bankowego.

Nie potrafię wyobrazić sobie nic z tego, co będzie za kilkanaście dni. Kurczę, chyba mam stracha. No ale…kto nie ryzykuje, ten nie zyskuje.