Wpisy z miesiąca Styczeń, 2009

Właśnie się obudziłam i czym prędzej włączyłam komputer, nie dlatego, że jestem uzależniona od niego /no może trochę/, tylko żeby zobaczyć w senniku, co oznacza mój sen. W sumie niekiedy mam tak, że to co mi się śni jest tak rzeczywiste, że przeżywam naprawdę ostrą jazdę nad ranem, budząc się i chwilę zastanawiając, czy to prawda?! Co mi się śniło? Oprócz tego, że jestem w 3 miesiącu ciąży, że mój brzuch ma wygląd małej piłeczki i cała rodzina to podziwia, to już nic więcej :]
Ostro, naprawdę. Tym bardziej, że ja wierzę w przekaz snów…
Zatem sprawdziłam.
“Być w ciąży – gdy przyśniło ci się, że ty sama jesteś w ciąży – to oznacza zapowiedź bardzo pomyślnych wiadomości. Zwłaszcza gdy przyśni ci się, że właśnie to zauważyłaś! Wtedy nadejdą naprawdę zaskakująco dobre nowiny i wiele w twoim życiu może zmienić się na lepsze.”

Nie skomentuje tego, bo musiałabym spierać się uparcie z wszystkimi słowami komentarzy z przedostatniego posta i będzie…
a nie mówiłem/am ;)

Nie ma czegoś takiego jak przypadek. Cóż to bowiem jest przypadek? To tylko usprawiedliwienie tego, czego nie jesteśmy w stanie zrozumieć.

Wiesław Myśliwski — Traktat o łuskaniu fasoli

Po prostu
źle

Ciekawa sprawa, jak ktoś zaczyna pisać komentarze do moich postów. Jezu, ktoś to czyta i co najgorsze jeszcze może i analizuje ;)
No, ale nie będę rozpisywała się na ten temat za dużo.

Pracując dzisiaj można było chyba dostrzec u mnie rumieńce z radości. Bawiłam się tym wszystkim i czułam niesamowicie duży przypływ pozytywnego myślenia.Żeby było mało, byłam na pierwszej próbie. Dostałam nuty. Wprawdzie w marcu będzie weryfikacja, czy mogę zostać,/będzie takie małe przesłuchanie z 6 utworów/, ale nie może mnie tam nie być!
Pierwszy raz poczułam, że jestem szczęściarzem, że gram. Bo nie ważne gdzie wyląduje, gdzie zamieszkam, jakim językiem będę się komunikować. Wystarczy, że dostanę nuty i czuję się jak w domu. Bezpiecznie.

Wczoraj słuchając minimaxa, usłyszałam Archive. Uwielbiam ten zespół, tęskniłam za nim, a nowy singiel tylko wyostrza me zmysły by czekać na płytę.
Zatem w mej duszy gra dziś Archive, a ja sobie siedzę i próbuję od godziny zrobić herbatę. Próbuję zjeść kolację. Przeczytać artykuł. Pograć. Nic. Siedzę wmurowana. Może to bullets, może coś innego.


Watch more Dailymotion videos on AOL Video

W Europie mężczyźni i kobiety odbywają stosunki, bo się kochają.
Na morzach południowych kochają się, bo odbywają ze sobą stosunki.
Kto ma rację?

Ciężko mi się zebrać do napisania. Może to wynik lenistwa, a może braku selektywnej oceny sytuacji, która właśnie ma miejsce.

Czy w życiu tak jest, że w pewnym momencie, spotyka się specyficznych, odmiennych ludzi? Tak jakoś zupełnie nie wiadomo czemu, tak zupełnie innych od siebie…Zastanawia mnie to. Czy jest jakiś powód dlaczego właśnie na Tych ludzi trafiamy, poznajemy, rozmawiamy…

Czy wiecznie głosząca przeze mnie zasada, że nic nie dzieje się bez przyczyny jest prawdziwa? Kurwa o co chodzi w tym wszystkim

Ktoś dziś mnie tak znienacka, dosłownie w jednej sekundzie natchnął. Nic nowego nie napiszę, ale uwielbiam sama odnajdywać sens, tych pięknych prawd życiowych, które można znaleźć w niejednej naprawdę dobrej książce.
Pomyśl, co z tego, że czytasz te dobre rady, jak ulatuje Ci to w niepamięć, a potem tylko pięknie odtwarzasz jakiś cytat, dobrą radę…
Na przykład, mówisz komuś: ” co ma wisieć nie utonie” – no i tak naprawdę, ktoś może tak powiedzieć, jak się już w życiu przekonał, że naprawdę jak coś ma być – to będzie, nieważne co by się działo wokoło. Na tym polega to- życiowe doświadczenie. Przeżywasz coś i wiesz, że jakieś zdanie, które się papla niekiedy ma w sobie głęboko ukryty sens.

“każda decyzja lepsza niż żadna”

Zgadzam się. Każda decyzja bowiem pozwala Ci stanąć w jakimś punkcie i zorientować się jak wygląda wszystko obok. Jak wyglądasz Ty w tym wszystkim.
Brak decyzji, bądź wahanie się na którą szalę przejść, a może nie przechodzić, a może zrobić krok, a może się troszkę wycofać, a może coś ominąć, przeskoczyć, znaleźć skrót…To wszystko powoduje tylko i wyłącznie zamieszanie w Twojej biednej główce, atakowanej przez cały dzień różnymi bodźcami. Nie należy bać się podejmować jasnych, zdecydowanych decyzji, nawet jeśli innym mogą wydawać się zupełnie absurdalne.