Ktoś dziś mnie tak znienacka, dosłownie w jednej sekundzie natchnął. Nic nowego nie napiszę, ale uwielbiam sama odnajdywać sens, tych pięknych prawd życiowych, które można znaleźć w niejednej naprawdę dobrej książce.
Pomyśl, co z tego, że czytasz te dobre rady, jak ulatuje Ci to w niepamięć, a potem tylko pięknie odtwarzasz jakiś cytat, dobrą radę…
Na przykład, mówisz komuś: ” co ma wisieć nie utonie” – no i tak naprawdę, ktoś może tak powiedzieć, jak się już w życiu przekonał, że naprawdę jak coś ma być – to będzie, nieważne co by się działo wokoło. Na tym polega to- życiowe doświadczenie. Przeżywasz coś i wiesz, że jakieś zdanie, które się papla niekiedy ma w sobie głęboko ukryty sens.

„każda decyzja lepsza niż żadna”

Zgadzam się. Każda decyzja bowiem pozwala Ci stanąć w jakimś punkcie i zorientować się jak wygląda wszystko obok. Jak wyglądasz Ty w tym wszystkim.
Brak decyzji, bądź wahanie się na którą szalę przejść, a może nie przechodzić, a może zrobić krok, a może się troszkę wycofać, a może coś ominąć, przeskoczyć, znaleźć skrót…To wszystko powoduje tylko i wyłącznie zamieszanie w Twojej biednej główce, atakowanej przez cały dzień różnymi bodźcami. Nie należy bać się podejmować jasnych, zdecydowanych decyzji, nawet jeśli innym mogą wydawać się zupełnie absurdalne.