Wczoraj słuchając minimaxa, usłyszałam Archive. Uwielbiam ten zespół, tęskniłam za nim, a nowy singiel tylko wyostrza me zmysły by czekać na płytę.
Zatem w mej duszy gra dziś Archive, a ja sobie siedzę i próbuję od godziny zrobić herbatę. Próbuję zjeść kolację. Przeczytać artykuł. Pograć. Nic. Siedzę wmurowana. Może to bullets, może coś innego.




grałaś kiedyś na kurniku?