Ciężko mi się zebrać do napisania. Może to wynik lenistwa, a może braku selektywnej oceny sytuacji, która właśnie ma miejsce.
Czy w życiu tak jest, że w pewnym momencie, spotyka się specyficznych, odmiennych ludzi? Tak jakoś zupełnie nie wiadomo czemu, tak zupełnie innych od siebie…Zastanawia mnie to. Czy jest jakiś powód dlaczego właśnie na Tych ludzi trafiamy, poznajemy, rozmawiamy…
Czy wiecznie głosząca przeze mnie zasada, że nic nie dzieje się bez przyczyny jest prawdziwa? Kurwa o co chodzi w tym wszystkim




Nic nie dzieje się bez przyczyny, tak samo ja mam cel w tym by tu pisać.. Bóg musi być nieźle wkurwiony patrząc na to co stworzył, każdy z nas jest inny, ale gdyby każdy z nas byłby taki sam, każdy mógłby być Bogiem.
Zaciekawiło mnie…jaki masz cel by tu pisać?
mam nadzieje, że Cię poznam.
pisz dalej, to ciekawe.
teraz mi się nickiem podpisało- tak w ogóle to też bloga założyłem, żebyś mogła mnie poznać