Wróciłam do Warszawy. Mimo dosyć krótkiego pobytu w domu, naładowałam baterie na full. Sama jestem zaskoczona. Pojechałam do Spały na gorfy, kupiłam fajkę, potem nad Zalew Sulejowski popatrzeć na żaglówki, potem domek, cisza, spokój… W drodze do stolicy pozapinana na tysiące spustów pasami bezpieczeństwa, próbowałam się wczuć jak to ma pilot kierowcy rajdowego… Powiem tak…nisko…:)
I tak prawie całą drogę z otwartą buzią słuchałam, (bo jakoś wydusić z siebie nie umiałam zbyt wiele) i podziwiałam takich dwóch, co zajęli II miejsce w Rajdzie ClassicAuto Track Day w Tychach.
Takie jeżdżenie chyba musi sprawiać niesamowitą frajdę, bo chłopaki byli uhahani nieziemsko! I ta energia miło spływała w moje ręcę…
Teraz siedzę grzecznie przed kompem, wcięłam naleśniki z serem od mamy i załączyłam nowy sprzęt.
To może przedstawię:
Zajmuje mi trochę miejsca w pokoju. Ale to nic. Jest super! Extra! Genialny! Zajebisty!
Fakt – ma tyle pokręteł, opcji, guziczków, że jeszcze nad tym wszystkim nie panuję, ale widzę potencjał. (Instrukcję już ściągnęłam, rozpracuję go ;)
Aż mi się uszy trzęsą z radości!
Jutro ciężki dzień. Długi. W labie trochę pracy mam, a potem od 18 już na próbie i chyba nie wyjdę wcześniej niż po północy. Jest pozytyw – wyspałam się w końcu – mogę harować.
A i zapomniałam!
Kwiatki przesadzę! Mam już ziemię :)))




Agata, Ty z klawiszem? Chcesz mnie wygryźć, co? ;> Ale pamiętaj – kto Ci wtedy będzie oczka na próbie puszczał? ;)
Bartok! Ciebie nie da się wygryźć z klawisza !
Poza tym…
” puszczanie oczka na próbie – BEZCENNE ! ” ;)
Lepiej, żeby oczka puszczały na próbach niż na koncercie, bo będzie obciach, he, he :o)=
co do Tych to byłem na tym rajdzie, ciekawie to wygląda. :)
Ja jeszcze nie miałam okazji zobaczyć takiego rajdu, ale może w niedalekiej przyszłości to się zmieni :)
w sierpniu w Tychach będą 2 dni rajdów także zapraszam! to ja na koncert, a Ty na rajd……… ;p
To widzę, że razem byliśmy na tym rajdzie… :o)=
Aga właśnie słucham waszego kawałka – zajebisty!!!! . Około 2 minuty.świetny. – nie wiem jak to nazwać, kojarzy mi sie, z Japonią i jednoczesnie lekko żabim bałkańskim śpiewem ;). Dobrze, ze to wchodzi, bo inaczej byłby zbyt słodki, a to jest jak cytryna w ponczu, albo tabasko w soku pomidorowym ;)
Zaskoczyłaś mnie!!! Nie spodziewałam się takiej opinii. Dziękuję!
Niezwykle ważne jest dla mnie Twoje zdanie.
Jak dopracujemy ten kawałek i wymyślimy coś nowego obiecuję, usłyszysz go pierwsza.
Nawet jakbyś była wtedy na końcu świata!! :)))
….będę bardzo tęsknić…
Ja również dziękuję! Miło taką recenzję przeczytać. Smakuje dobrze i nieźle się można narąbać! :o)=