Środa. Pierwszy wolny wieczór od niepamiętnych czasów. Żadnej próby, żadnego spotkania, żadnej sprawy. Cicho….
No troszkę skłamałam. Cicho jest od jakieś godziny :)
Tak naprawdę to dopiero będzie spokojnie. Ostatni tydzień był bardzo intensywny. Zakończyliśmy z TEB-em sezon, grając ostatni koncert w Stodole. Ogólnie było miło. Osobiście było wyjątkowo, bo grałam na scenie, na której odbędzie się koncert mojego najukochańszego zespołu. Poza tym uwielbiam Stodołę. Pierwszy raz byłam na koncercie Nigela Kennedy’ego w marcu. A teraz – czerwiec i mogę od „kuchni” wszystko obejrzeć :)
Piękne to spełnianie moich małych pragnień.
Co do pragnień. Jutro będę miała nowy futerał na wiolonczelę. Niezwykła historia…
Będąc w domu na weekend wyciągnęłam z półki moją staro-nową książkę „The Secret” i ponownie zaczęłam ją czytać. Do Warszawy tym razem wracałam pociągiem. Przesiadałam się w Koluszkach. Czekając na kolejny pociąg na peronie 1, zaczytana zatrzymałam się nad jednym rozdziałem. Były tam napisane słowa:
„możesz mieć to, czego chcesz…”
Wyciągnęłam ołówek i na jednej z kartek napisałam o tym, że chce futerał. Śmieszne trochę… No ale dla mnie to duże MARZENIE! Cena twardych futerałów jest odstraszająca. To kwoty bliskie tysiąca złotych i wyżej. Dlatego zawsze z pewną dozą zazdrości patrzyłam na nie, wiedząc, że dużo czasu jeszcze upłynie zanim taki będę posiadać.
Następnego dnia (czyli w poniedziałek) ciągle myślałam o tym co napisałam na tej kartce w książce. Włączyłam internet. Poszperałam…znalazłam stronę dystrybutora futerałów. Okazało się, że ceny u dystrybutora są zdecydowanie przystępniejsze, niż normalnie w sklepie muzycznym! Ale czy dystrybutor sprzeda osobie prywatnej jeden futerał? Zadzwoniłam, popytałam. Sprzedadzą! Nawet nie będę musiała jechać do Poznania gdzie jest ich siedziba, tylko jakimś „przypadkiem” (oczywiście w nie, nie wierzę), dostawca będzie jutro w Warszawie i mi go przywiezie! Spełnienie mojego pragnienia zajęło mi niecałe 24h. Niezły wynik:) Jak widać, jak się czegoś bardzo pragnie, to jest! Wprawdzie marzyłam o nim od jakiś 10 lat, ale samo nic nie przyjdzie. Jak się poszuka, poprosi, pogłówkuje,popracuje, to wtedy się spełnia :) Więc i teraz się spełniło :)
Kończę na dziś. Mam wiele do napisania, bo dużo się dzieje. Dziś jednak chcę jeszcze poczytać. Co czytam? Napiszę jutro a w sumie to już dziś :)




Tak naprawdę to zawsze masz dokładnie to czego chcesz… Trzeba tylko wiedzieć czego się chce a to już nie jest takie łatwe…:o)=
‘Bieda materialna, to bogactwo duchowe – tak iluzjoniści wyprali Tobie głowę.’