Stoi. Czarny. W niej wiolonczela.
Nie wierzę. Jest!
Mój futerał. Nie pożyczony, nie stary, nie z zepsutym zamkiem.
Nowy. Wielki. Piękny. Ciężki trochę jak dla mnie, ale co tam ma kółeczka. Mogę go ciągnąć :)
W sumie to muszę chyba zabawnie wyglądać. Sięga mi to ramion. Prawie brody!
W ogóle to cała mogłabym wejść do niego -zmieszczę się !?!
Taka moja trumna muzyczna ;)




z tym, że trumnę otwiera się tylko raz.