Wpisy z miesiąca Czerwiec, 2009

Jednym z najpiękniejszych odczuć jest czas wyczekiwania na coś, czego bardzo się pragnie. Ostatnio zapragnęłam mieć Podręcznik Wojownika Światła. Wydawało mi się, że to dość proste pragnienie. Idziesz do księgarni, czy empiku i po prostu zakupujesz książkę. Okazuje się, że jednak to nie jest takie banalne. Wojownik Światła jest tylko w jednym empiku w całej Warszawie! A że nie mam czasu na podróże po mieście…książkę zamówiłam. Będzie za kilka dni :)))))))))

Jeśli nic nie wychodzi, stopień zdenerwowania przekracza niebezpieczny poziom, a Ty nie wiesz jak przerwać ten dziwny stan zawieszenia…proponuję rzucić wszystko, wziąć urlop i zafundować sobie jakieś odmienne niż zwykle wrażenia!
Moim pomysłem było wypad na Litwę na Rajd Samochodowy. Podobają mi się te rajdy! Najbardziej wspominam chwilę, gdzie chłopaki zapakowali mnie do samochodu i pokręcili kilka kółek na jednym z odcinków. Droga szutrowa zaliczona! :)
Prosto z Litwy obraliśmy kierunek – Mazury. W Pięknej Górze czekała już cała ekipa i na Tangu rozpoczęłam swój dziewiczy rejs.
Napiszę z pełną odpowiedzialnością:

osiągnęłam totalne odmóżdżenie!

Udało mi się myśleć tylko i wyłącznie o tym, gdzie będziemy płynąć, co zjeść, czego napić i co zaśpiewać :)
Suuuuper! Nadal mi się wszystko kołysze! :))))

Jak podziękować za to, że się kogoś poznało?
Komu podziękować za to, że się kogoś zna?

Ostatnio zupełnie wszystko nie na „rękę”. Coś uwiera i nie bardzo odpowiada. Sen niespokojny, dzień niespokojny. W środku wszystko drży, jakby przed najgorszym. Nie zastanawiam się czemu. Tak jest i wydaje się, że nic tego nie zmieni. Niepodobne to do mnie.
Wycofuję się. Odpuszczam.

Chłopiec patrzył, jak babcia pisze list. W pewnej chwili zapytał:
- Piszesz o tym, co się przydarzyło? A może o mnie?
Babcia przerwała pisanie, uśmiechnęła się i powiedziała:
- To prawda, piszę o tobie, ale ważniejsze od tego, co piszę, jest ołówek, którym piszę. Chcę ci go dać, gdy dorośniesz.

Chłopiec z zaciekawieniem spojrzał na ołówek, ale nie zauważył w nim nic szczególnego.
- Przecież on niczym się nie różni od innych ołówków, które widziałem!
- Wszystko zależy od tego, jak na niego spojrzysz. Wiąże się z nim pięć ważnych cech i jeśli je będziesz odpowiednio pielęgnował, zawsze będziesz żył w zgodzie ze światem.
Pierwsza cecha: możesz dokonać wielkich rzeczy, ale nigdy nie zapominaj, że istnieje dłoń, która kieruje twoimi krokami [...]
Druga cecha: czasem muszę przerwać pisanie i użyć temperówki. Ołówek trochę z tego powodu ucierpi, ale potem, będzie miał ostrzejszą końcówkę. Dlatego naucz się znosić cierpienie, bo dzięki niemu wyrośniesz na dobrego człowieka.
Trzecia cecha: używając ołówka, zawsze możemy poprawić błąd za pomocą gumki. Zapamiętaj, że poprawienie nie jest niczym złym, przeciwnie, jest bardzo ważne, bo gwarantuje uczciwe postępowanie.
Czwarta cecha: w ołówku nie ważna jest drewniana otoczka, ale grafit w środku. Dlatego zawsze wsłuchuj się w to, co dzieje się w tobie.
Wreszcie piąta cecha: ołówek zawsze pozostawia ślad. Pamiętaj, że wszystko, co uczynisz w życiu, zostawi jakiś ślad. Dlatego miej świadomość tego, co robisz.

Szkoda, że moi koledzy z zespołu tego nie wiedzą…
 
 
 

źródło: Opowiadanie z książki Paulo Coelho „Być jak płynąca rzeka”

 

Wojownik skupia się na maleńkich cudach codzienności.
Jeśli potrafi w nich dojrzeć to, co piękne, znaczy to, że i on nosi w sobie piękno, bowiem świat jest zwierciadłem, w którym odbija się twarz każdego człowieka.
I choć wojownik dobrze zna swoje wady i ograniczenia, robi co w jego mocy, by zachować pogodę ducha w trudnych sytuacjach.
Ostatecznie, świat zawsze stara się przyjść mu z pomocą, nawet jeżeli wszystko wokół wydaje się temu przeczyć.

 
 
 

źródło: Podręcznik Wojownika Światła

Już jeden dzień zajmuje mi obserwacja samej siebie. I tyle myślę wystarczy :]
Próbowałeś/aś kiedyś tego? Nie łatwe. Można wiele zauważyć i nie koniecznie może Ci się spodobać wszystko co widzisz.
Mnie skłoniło do obserwacji samej siebie kilka sytuacji. Weekendowa mieszanka łódzko – warszawska dała mi popalić. Powaliła kilka filarów, wyrwała kilka sztachet, poruszyła ziemię jak te ostatnie burze. To co było chwiejne teraz jest jeszcze bardziej niestabilne.
Ale to tylko chwilowe. Wiem o tym. Czuję to.

O swoich osobistych obserwacjach nie będę pisać.
Wiem jedno.
INNY nie znaczy gorszy. INNY nie znaczy zły, czy głupi. INNY to ktoś INNY od CIEBIE. I tylko tym się różnimy. Często jednak o tym zapominamy…

W ogóle o wielu rzeczach się zapomina.
Szkoda… wielka szkoda.

Usłyszałam dzisiaj, że najpiękniejsze myśli, takie prawdziwe, z głębi serca, rodzą się w ciszy.
A z pewnością przyjdzie taki dzień, że na sytuacje trudną zareaguję inaczej.