No i pięknie. Chciałam pomóc a przez nieostrożność zacięłam sobie skalpelem palca w lewej ręce :)
Super, tym bardziej, że jutro gram… opuszek nie tknięty, może nie będzie tak źle, choć jak przypomnę sobie jak rok temu zacięłam się w palca, to grając bardzo mnie bolało no i się paprało. Musiałam zmieniać wszystkie palce układy w graniu, żeby go oszczędzać. Dziś na to czasu nie mam. Ochoty na zmiany też nie. A w sumie ten biedny paluszek nie ma za dużo czasu na rekonwalescencje…daje mu kilka godzin. Potem idę tłuc utwory na jutro.
Zdolny ze mnie typ. Naprawdę…




a nie możesz go czymś owinąć czy coś:P
No mogę owinąć, ale jak będę grać to cokolwiek na palcu będzie mi przeszkadzać. Dobra nie przeżywam :)
Poboli i przestanie ;)
ok…. Agato, a kiedy zaprosisz mnie na jakiś Wasz koncert? :(
:( ………………..
Jak będzie koncert to zaproszę, coś Ty taki niecierpliwy?!? ;)
mmmmmmmmmmmmmmmmmmmm powiedzmy, że nie mam czasu.
i chcę Cię poznać, aczkolwiek pewnie nie masz czasu dla fanów…… ;pp