To bardzo dobry tytuł. Wydaje mi się, że zawarte jest w nim moje ostatnie dwa tygodnie. Trochę chaotyczne, nieco pokręcone, z kilkoma nieprzemyślanymi decyzjami – silnie emocjonalnymi i niekoniecznie idącymi w parze z rozsądkiem? Tak…ciężko powiedzieć jakie będą konsekwencje mych ostatnich czynów…
 
A tam…fajnie jest. Póki co, dzięki temu co się dzieje, natchnęło mnie nieco, ogarnęłam w końcu kilka kawałków i wystarczy tylko je nagrać. Jest taki jeden kawałek, że wczoraj aż buzia mi się uśmiechnęła, bo już jest po prostu gotowy- co do szczegółu. Tylko dopracować brzmienie, by było pełniejsze, jakieś skoki wyrównać, by fraza ładniej się układała, może jakiś efekcik- delay…?
Nareszcie znalazłam to czego szukałam od kilku miesięcy! Jejku a to kawałek kilku minutowy?! Trochę to schodzi…
 
Nie mogę się dziś skupić…ale to inny brak skupienia niż ostatnio. Dziś nawet się wyspałam, zjadłam śniadanie, co nie często się zdarza… i postanowiłam zadebiutować w pracy: real-time odpaliłam. Nie wybuchnął, ale czy przygotowanie próbek i ich ustawienie w programie jest prawidłowe?
Nie ma zielonego pojęcia?! Wyjdzie za kilka godzin… Gosik czemu Cię tutaj nie ma ??!!???