Jeśli wydaje nam się, że przypadki są przypadkowe, a ludzi których spotykamy zupełnie nie wpływają na nasze życie, nawet jakbyś urwali z nimi kontakt na zawsze, to stwierdzam że się mylimy.
Niestety trzeba przyjąć do wiadomości fakt, że przypadki nie istnieją, że ludzi których spotykamy nawet na cholernym przejściu dla pieszych, mogą wpływać na Nas. A tych których znamy, wpływają na Nas bardziej niż sądzimy, bo sytuacje które stwarzają potrafią niekiedy ostro popalić!
Dzisiaj takich różnych pakietów miałam full. Kołysało mnie od jednej burty do drugiej. Choroby morskiej się nie nabawiłam na szczęście. Jest północ i mogę stwierdzić, że z pewnymi rzeczami po prostu trzeba raz na zawsze się pogodzić, przyjąć, nie rozumieć i nie próbować zrozumieć. I tak się nie da czegokolwiek sensownego wymyślić. A ile swojej cennej energii się straci? Więc po to te nerwy… Tak. To jest moje postanowienie od dziś!
Olać wszystko, na co nie ma się wpływu!
Stańko był niezły. W ogóle cały koncert był naprawdę dobry, wprawdzie wiolonczelista mnie nie powalił, ale czuję się wyjątkowo na-energetyzowana. To dobrze. Bo jutro czeka mnie sporo pracy. Komórki macierzyste, Gwiezdne Wojny, Pamiętnik Nimfomanki, moja wiolonczelka…
Na tym koncercie parę fajnym pomysłów przyszło mi do głowy…już nie mogę się doczekać, jak nad tym posiedzę. Tylko trzeba Cubase’a dobrze ustawić.




ja nagrywam w Adobe Audition. ;p
Ooo…nie znam, ale za chwilę się zapoznam :)
tylko, że ja tam wokalem pracuję;p a jakim mikrofonem nagrywasz instrument? bo chyba tak..?
Mam pick-up’a, więc w sumie nie muszę mieć mikrofonu ( pisałam o nim kiedyś). Choć w praktyce mikrofon pojemnościowy zdecydowanie lepiej się sprawdza. Kiedyś dla porównania nagrałam dwie ścieżki jednocześnie, jedna szła z pick-up’a , druga z pojemnościówki. Wybraliśmy ścieżki z pojemnościówki. Lepsze nagranie, zdecydowanie ładniejsze brzmienie instrumentu, więcej przestrzeni. Nie wiem czy to reguła, czy po prostu mam średniego pick-upa…Moje subiektywne zdanie jest takie, że mikrofon pojemnościowy zawsze będzie lepszy podczas nagrywań. Za to pick-up jest dobrym rozwiązaniem na koncercie! Nie znam się na tym za bardzo, więc nie sugeruj się tym co napisałam ;)
Może za kilka miesięcy, kilka lat, kiedy będę wiedzieć więcej, napiszę inaczej, a może…napiszę tak samo :)
wow mikrofon pojemnościowy.. mogę tylko pomarzyć o takim czymś, dzielą nas fundusze. ja mam dynamika…
Ale to nie moja pojemnościówka tylko Borsuka :)