Cały wieczór wczoraj grałam.
Trochę czuję dziś łapy, ale nie palce co ciekawe, tylko ręce…dawno je tak nie rozciągałam.
W ogóle nie mogę dzisiaj wysiedzieć, ciągle coś słyszę w uszach. Jakbym mogła to bym pobiegła do siebie i pograła. Nawet dzisiaj rano wcześniej wstałam i sprawdziłam, czy pamiętam to co wczoraj wymodziłam na pianinie.
Ale się cieszę, że mam tego Korga. Bardzo mi brakowało temperowanego instrumentu.
A to dzisiaj znalazłam :)