Dawno nie miałam takiego poniedziałku.
Wprawdzie sen przerwany wyprawą na lotnisko, a w labie też sporo pracy i czekania na bakterie… ale to nic…
Jeśli te elementy są wypadkową tego, jakie brzmienia dzisiaj znalazłam, mogę takie poranki przeżywać codziennie :)




przesłuchałem, zacząłem pod to nawijać.. ;p ale tak śpiewane-rapowane. fajne nawet, ale brakuje jakiegoś przyspieszenia.
Oniryczne. Podoba się :)