Jeśli ktoś się zastanawia, gdzie się zaszyłam, schowałam, podziałam, czemu się nie odzywam itp…
To informuję – jestem, tylko… częściowo niedostępna ;)
Gram, czytam i próbuję nadrobić niemiecki.
Procentowo wygląda to tak: granie 80%, czytanie 15 %, niemiecki 5%.
Muszę koniecznie zmienić proporcje.
Noo ale, co mam zrobić, jak ostatnio tylko granie pozwala mi skupić myśli…?
Dzisiaj rozkminiłam kolejny kawałek. Tym razem nietypowe wykorzystanie wiolki:
Uff…:)
A co do mojej wolności. Dzisiaj wprowadziła się Zosia.
I tyle z grania o 2 w nocy…:(
Ech…




to podaj definicje częściowej niedostępności albo żebyś zaoszczędziła czas napisz NIE i napisz, że tyczy się ogółu.