mimo wszędobylskiego bólu, który odczuwam tu i ówdzie, pojawiłam się dzisiaj na spotkaniu organizacyjnym co do kursu, który rozpoczynam. Kurs oczywiście związany jest z górami, skałkami i wszystkim tym po trochu. Jestem zajebiście podjarana, mam nadzieję, że tak jak teraz w środku skaczę z radości, tak za 2 tygodnie będę skakać w praktyce ;)