Od wtorku boli mnie głowa. Jest czwartek a stan ten sam. Może nawet gorszy, bo czuję się zmęczona ciągłym kłuciem w skroniach. Przez to, nie przygotowana jestem do jutrzejszej podróży, nie zamknęłam kilku istotnych spraw i w sumie myślę tylko o tym, co by poradzić na tą wymęczoną bólem głowę.
O lekach nie wspominam, nie działają, okłady też nie, spanie też nie, bo nie mogę zasnąć, herbatki, rumianki, meliski, nic. No, ale jeśli to jest taki standardowy ból (czyli trwający 2 doby) to powinien dzisiaj po 20 zniknąć.



