25 marca wybieram się na balet „Jezioro Łabędzie”. Już nie mogę się doczekać. Pamiętam jak byłam jeszcze na początku liceum i pojechałam ze szkoły muzycznej na ten balet. Miejsc może nie mieliśmy super dobrych, ale wrażenie pozostały do dnia dzisiejszego. Na scenie działy się magiczne rzeczy, kolory scenografii przepełniały scenę i czuć było taką lekkość, zwiewności, delikatność…a muzyka? Cóż… Czajkowski to jeden z moich ulubionych kompozytorów :)
Obiecałam sobie, że jeśli tylko moje wrażenia się powtórzą, co roku będę wybierać się na „Jezioro Łabędzie”. By uczcić ten dzień, kiedy wybrałam się na niego pierwszy raz! :)



