Wybrałam struny. Przejrzałam chyba wszystkie fora, podzwoniłam, popytałam. Mam jeszcze w jedno miejsce zadzwonić koło 14. Mój dawny nauczyciel, w końcu popyta swoich kolegów z Filharmonii czy oni mieszają struny a jak tak, to jakie itd…
Jedna sprawa załatwiona.
Druga- jest pomysł na wakacje. Na razie nie rozpisuję się dużo, ale zaczyna mi się coraz bardziej podobać. 2 tygodnie. Jak będzie plan, napiszę więcej.
Trzecia – znów stanęłam pod kolejnym problemem natury naukowej. Nowe możliwości, czy kolejne kłopoty?
Czwarta – chciałabym spróbować, czegoś bardzo odważnego. Na myśl trzęsą mi się uszy, ale to bardzo trudne przedsięwzięcie. Poproszę o pomoc kilka osób, może się uda.
Piąta – nie wiem co z mym gardłem. Więc, wszystkie punkty powyżej nie będą miały sensu, jeśli gardło nie powróci do normalności. Ja już podjęłam decyzje – operacja musi być.




jakaż to operacja?! to co to migdałki czy co!
a ten no, jeśli chodzi o Twe plany to ja czekam na szczegóły, hehehe.
i w ogóle co Ty już o wakacjach myślisz, już ja widzę Ciebie w pracy, pewnie sobie leżysz gdzieś i nic nie robisz:D
zaraz pewnie mnie zlinczuje ktoś:P
Niestety, jestem na zwolnieniu :-/
W pracy – pracuje :)