Wiolonczela od czwartku u lutnika, a ja wylądowałam w łóżku z powodu bólu głowy. Dzisiaj jest sobota, wiolonczeli nadal nie ma, a głowa wcale nie przechodzi.
Tak to jest, jak zbyt emocjonalnie pochodzi się do swojego instrumentu ;)
Wiolonczela od czwartku u lutnika, a ja wylądowałam w łóżku z powodu bólu głowy. Dzisiaj jest sobota, wiolonczeli nadal nie ma, a głowa wcale nie przechodzi.
Tak to jest, jak zbyt emocjonalnie pochodzi się do swojego instrumentu ;)