Zobaczyłam dzisiaj siedem kotów przed Instytutem. Jakaś pani wyciągała jedzenie z reklamówki i je karmiła. Czy wszędzie, gdzie tylko się pojawię, zamieszkam, zacznę spędzać czas, muszą być te koty???
Zobaczyłam dzisiaj siedem kotów przed Instytutem. Jakaś pani wyciągała jedzenie z reklamówki i je karmiła. Czy wszędzie, gdzie tylko się pojawię, zamieszkam, zacznę spędzać czas, muszą być te koty???
aż siedem?:p jakoś tak dużo…. ale to w końcu Warszawa tak….. :D
chciałbym byś poznała mojego kota.
Aaaa!!!! Ty też masz kota?!?
no eeeeeeej, nie wiedziałaś?! obrażam się, nie czytasz mnie uważnie:P
ale mój kot jest bardzo pocieszny i w ogóle fajny jest spoko całkiem.
i jest tylko jeden i przynosi szczęscie:P
Pamiętałam, że masz kota, ale jakoś nie dotarło to do mnie wcześniej.
Oczywiście wszystkie kociaki są pocieszne, fajne i przynoszą szczęście, ale chyba nie w moim przypadku ;)