Czuję zmiany. W krwiobiegu. W sercu. W duszy. W otoczeniu.
Możliwe, że mój „Koncert życzeń”, ktoś wysłuchał i pierwszy raz los obdarzy mnie po królewsku! Możliwe…więc jeszcze nie wiem czy tak będzie.
Mogę tylko napisać, że mocno nad tym pracuję!
Przez to wszystko, czuję pewny ‘ścisk’ w głowie . Ale to chyba ‘ miły ścisk’ – związany z większą ilością niewiadomych niż wiadomych, dużym ryzykiem i poważnymi decyzjami.
Jednak jeśli te decyzje, mają przybliżyć mnie do spełniania swych marzeń – to myślę, że warto. Warto stanąć naprzeciw, nie kryć się za miotłą i działać! :)




Wybieramy w zyciu to, co nie jest najlatwiejsze, ani najtrudniejsze,
ale to, co dla nas najwlasciwsze. To co nas pcha do przodu, to mieszanka ciekawosci i odwagi w jednym, …i czegos jeszcze – pewnosci, ze w koncu zaznamy spokoju, wlasnie w tym… nieznanym.
jak ja kocham takie notki w których w ogóle nic nie wiadomo o co chodzi:P i tylko domyślać się można
Mój ojciec – Terry Pratchett – zwykł był mawiać:
„Najważniejsze to nigdy ale to nigdy nie wracać i nie chować się w toalecie nierozumności”
„Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się”— Andrzej Sapkowski