Kupiłam dzisiaj kieckę. Taką elegancką, dopasowaną maksymalnie i już bardziej się nie da. Odkryte plecy, w sumie ramiona też. Przed kolano. Kolor – niebiesko- chabrowy. Odważna! Jezu, ja naprawdę kupiłam taką sukienkę?!?
No cóż… Podobno wyglądam w niej nieźle… Ugięłam się więc, pod namową „specjalisty od sukienek” ;)
Teraz jest prawie 16. A ja zamiast zająć się czymś naprawdę miłym, muszę wyciągnąć notatki i przygotować się do prezentacji. Kolejnej prezentacji. Niby ma być krótka. Szkoda tylko, że wygłoszona w obcym kraju.
A wszystko co obce, jest dziś dla mnie trudne.




a na jaką to okazję?? nie będę komentował zakupu, bo co z tego, że napisałaś tutaj jak Cię nie mogę w niej zobaczyć nawet:P
teraz jest już po 16, a ja zamiast zająć się czymś naprawdę pożytecznym, muszę obejrzeć mecz i obejrzeć kolejny. Kolejny mecz. Niby ma być krótki, szkoda tylko, że niepolski:P
Moja koleżanka wychodzi za mąż :D
ej ja po prostu nie bójmy się tego słowa- żądam Twojego zdjęcia z tego wydarzenia!
OK. Ale to dopiero mam w połowie lipca, wiec proszę o cierpliwość :)
w połowie lipca kobieto! nie no spoko, poczekam:P