Moja znajoma za miesiąc bierze ślub.
Tak też się składa, że dwa miesiące później wyjeżdża na tydzień do Australii. Wszystko wydawałoby się piękne, gdyby nie fakt, że zmienia nazwisko :]
Nagle okazuje się, że bilet za który zapłaciła w maju jest na inną osobę. Nie na Nią.
W końcu zmienia nazwisko, a więc dla Państwa jest „nowym obywatelem”.
Pomyślałam, niemożliwe, że może być z tym taki problem. Jeśli ktoś chce zmienić nazwisko to pewnie można elegancko to wszystko rozwiązać. Oczywiście można.
Tylko trzeba zapłacić. Nagle wyjazd do Australii staje się totalnie utrudniony, gdyż koszt zmiany danych na bilecie, numeru paszportu itd…po prostu kosztuje grube pieniądze.
Nigdy nie zgadzałam się z tym, że jak zmienia się nazwisko to człowiek staje się kimś innym. Teraz nie jestem tego taka pewna. Przecież mentalnie nic się nie zmienia, ale jakby nie patrzeć kobieta przyjmuje nową tożsamość…




A nie mówiłem…! :)
No i mozna sie nabawic rozdwojenia jazni;)
upssss… Hmmm… :)
no widzisz :)
dlatego ja nigdy przenigdy nazwiska nie zmienie. lubie je. jest ze mna od urodzenia. cnieraz uratowalo mi dupe i nie jeden raz narobilo klopotow, ale to czesc mnie. Sprawa dla mnie niezwykle wazna :) wiec napewno zdania nie zmienie. a jak rozwiazac problem, ktory moze miec z tym „potencjalny maz”. ja powiedzialam mu tylko ze weszly nowe przepisy i teraz on tez moze sobie zmienic nazwisko na moje. i ze bardzo bym chciala zeby to zrobil… od razu zrozumial…:)
Wiesz…ja też lubię swoje zakurzone nazwisko :)
Myślę, że nikt nie powinien zmieniać nazwiska. Najdotkliwiej przekonać się o tym może ta druga osoba, kiedy okaże się, że jest z kimś innym niż ten kogo kiedyś poznała… Imię i nazwisko to bardzo silne atrybuty. Człowiek tak bardzo się z nimi identyfikuje, że każda zmiana w tej dziedzinie może poważnie wpłynąć na osobowość. Uważajcie zatem…