Burza za oknem. I dobrze, bo chodziłam nieprzytomna.
Dzisiaj okazało się, że jednym badaniem (jeśli pani doktor by się uparła), mogłabym przestać pracować w laboratorium.
Badanie jak badanie -podstawowe, gdy izoluje się sporo RNA i używa odczynników zawierających fenol. Ale jeśli przekracza się podwójną dawkę tego świństwa to zaczyna się problem. Nawet nie natury zdrowotnej (na szczęście fenol szybko uwalnia się z organizmu, więc przestałam się martwić, że może coś stać się z moim zdrowiem), tylko GLP, nie chcę wspominać o zasadach BHP.
Wniosek jest jeden: muszę mniej pracować ;)



