Obudziłam się dzisiaj z lekka zdezorientowana.
Nie tym, gdzie jestem, tylko tym, gdzie będę jutro.
Tak mi tutaj dobrze…
Budzę się, otwieram oczy, ‘ooo! dom już dawno wstał!’
Zaparzamy kawę, siadamy w fotelach, otwieramy okna…Kajtek drapie w drzwi – chce do domu mały kocmołuszek. Zapach rosołu zaprasza do kuchni, delikatny wietrzyk porusza firankę …
A ja … siedzę w piżamie już trzy godziny i czytam „Grę Anioła”…
W tle…



