Z kategorii Naukowo

Wczoraj dosłałam prezent. Nie dość, że niezwykle ważny, to jeszcze od wyjątkowych osób. Nic nie cieszy bardziej, niż świadomość, że nawet niedługi czas potrafi zbudować więź między ludźmi, na tyle mocną, że wiedzą, jakie bułki lubisz, czemu znów wydajesz w automacie 2.40zł i dlaczego znów dziś nie jadłeś śniadania :)

Dziękuję!

Marzenia się spełniają, tylko trzeba być głupcem i w nie wierzyć:

Koncert życzeń

Zmieniłam nie tylko widok z okna, ale także biurko w pracy, wprawdzie inni ludzie obok,  ale kochani, czyż rozłąki nie cementują przyjaźni? :)

Od kilku dni siadam i próbuje napisać choćby kilka słów. Naprawdę mam o czym…
Nie potrafię tego wyrazić w słowach – TERAZ.
Wszystko się zmieniło. Nie ma ani jednej, takiej samej rzeczy niż dotychczas.
Chyba nie dotarło to jeszcze do mojej świadomości.
Tak bardzo chciałabym się tym podzielić. Najwidoczniej nie ten czas, nie ta chwila. Poczekam. Nic nie jest bez znaczenia.

Burza za oknem. I dobrze, bo chodziłam nieprzytomna.
Dzisiaj okazało się, że jednym badaniem (jeśli pani doktor by się uparła), mogłabym przestać pracować w laboratorium.
Badanie jak badanie -podstawowe, gdy izoluje się sporo RNA i używa odczynników zawierających fenol.  Ale jeśli przekracza się podwójną dawkę tego świństwa to zaczyna się problem. Nawet nie natury zdrowotnej (na szczęście fenol szybko uwalnia się z organizmu, więc przestałam się  martwić, że może coś stać się z moim zdrowiem), tylko GLP, nie chcę wspominać o zasadach BHP.
Wniosek jest jeden:  muszę mniej pracować ;)

Czym? Chyba wszystkim co się dzieje wokół :))))

Cały tydzień czytania o strukturach dwóch białek. Cały tydzień, by powiedzieć kilka zdać nie wpływających na życie. Cały tydzień przy monitorze komputera, bez ruchu, bez grania. Cały tydzień, by czekać na upragnione popołudnie w piątek. Jedna chwila, by zburzyć tą radość.

Uwielbiam filmiki, które potrafią rozwiać moje wątpliwości, czy oby na pewno,
rozumiem to, co czytam ;)

Feedback Inhibition

Pierwszy raz od bardzo bardzo dawna czuję, że się tak mocno denerwuję…
Praca naukowa to chyba nie jest moje powołanie…

Dzisiaj rozpoczęłam kolejne doświadczenie. Nowe.
Nie oznacza to, że wcześniejsze rzeczy porzuciłam w niepamięć. Po prostu muszę od nich nieco odpocząć…Tak… kilka dni, bo wymiękam widząc kolejną 65 próbę, która pokazuje, że kontrole działają i nic poza tym.

A oto molekuły, którymi właśnie teraz będę się zajmować. Później napiszę coś więcej o tym. Przynajmniej ładnie wyglądają ;)

Znalazłam dzisiaj na jednym z portali internetowych i zamiast walczyć z moimi plazmidami, siedzę i przewijam ten suwak