Wrocilam z poszukiwan zorzy. Udalo sie. Widzialam jej tyle ile chcialam! Co ciekawe, najfajniesze widzialam w miejscu, gdzie sama znalazlam, badz przypadkowo. Miejsca, ktore podobno sa „pewniakami” tym razem zawiodly..choc z drugiej strony…bylo jedno miejsce, gdzie zaskoczyl mnie ksztalt zorzy…Bo byl taki geometryczny, jakby kot podrapal niebo i zostaly slady zielonkawe na niebie. Teraz juz wiem, dlaczego The Ice Cathedral ma taki wlasnie kszalt.
Jak wyglada zorza?
Troche jak taka mgielka na niebie, tylko bardzo „elastyczna” wijaca sie po niebie, zanikajaca i znow pojawiajaca sie. Jest tak ulotna, delikatna, a czasem czuc jakby jej sile..ech…nielatwe to opisywanie. To tak jakby ktos wzial pedzel z farba i bardzo delikatnie zaczal malowac „smugi” na niebie…:)))
Proba zdjec
Iluminacja kolorow nie jest tak intensywna jak pokazuja ja na video. Powodem jest bardzo duzy problem z uwiecznieniem tego zjawiska. Niestety. A jak juz uda sie, to ze wzgledu na dlugi czas naswietlania, kolory sa bardziej intensywne. Choc…zdarza sie, ze naprawde widac ja doskonale. I bylo kilka takich, ktore po prostu swiecily jak szalone. Ciekawe tez bylo to, ze czasem jakby niebo bylo podswietlone od dolu, jakby ktos podszedl i je podswietlal. Niesamowity widok.
Kolory
Trømso – jest idealnym miejscem w Norwegii do ogladania zorzy, ze wzgledu na jego dobre polozenie geograficzne, ale tutaj nie zobaczymy – a raczej bardzo bardzo rzadko ujrzymy zorze kolorowa. Najczesciej jest to zorza zielona (czyli atomy zderzaja sie z czasteczkami tlenu). Reszte kolorow najlepiej obejrzec w Rosji albo wybrac sie na Alaske. Tam podobno to jest najbardziej mozliwe. Zatem wiadomo, gdzie bede chciala pojechac nastepnym razem :D
Dzwiek
Nie latwo uslyszec. Pytalam wielu ludzi, ktorzy ogladaja zorze codziennie…i mieli z tym niezly problem. Inny pan znow opowiedzial mi, o tym jak on kiedys slyszal ja i wydaje mi sie, ze jest bliska prawdy. Mianowcie opisal to jako szeleszczenie, troche jakby male drobne iskierki spadaly..jakby szelest celofanu…ech…
Nagralam kilka dzwiekow..zobacze co tam jest jak wroce, ale wydaje mi sie, ze dodatkowym elementem wchodzacym w sklad dzwieku zorzy jest wiatr…faktycznie ma sie wrazenie, jakby slyszalo sie drobne wyladowania na niebie…ale czy to jest mozliwe?
Nie moge zasnac po tylu wrazeniach…bede pisac.