<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Niemożliwe Nie Istnieje</title>
	<atom:link href="http://www.niemozliwenieistnieje.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.niemozliwenieistnieje.pl</link>
	<description>Niemożliwe to tylko wielkie słowa rzucone na wiatr przez maluczkich, którzy godzą się z naturalną koleją rzeczy, zamiast wykrzesać siłę, by ją zmienić. Niemożliwe to nie fakt. To jedynie opinia. Niemożliwe to nie deklaracja. To wyzwanie. Niemożliwe to potencjał możliwości. Niemożliwe jest chwilowe. NIEMOŻLIWE NIE ISTNIEJE.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 17 May 2012 11:25:20 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Ślepa</title>
		<link>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/05/slepa.html</link>
		<comments>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/05/slepa.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 11:25:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>niemozliwe</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codziennie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.niemozliwenieistnieje.pl/?p=5977</guid>
		<description><![CDATA[Ślepa jestem, Oślepiona majem. Nic nie wiem, prócz, że pachną bzy. I ustami tylko poznaję, żeś to nie ty&#8230;                                                                         [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;">
<span>Ślepa jestem, Oślepiona majem.<br />
Nic nie wiem, prócz, że pachną bzy.<br />
I ustami tylko poznaję,<br />
żeś to nie ty&#8230;</span></p>
<p style="text-align: center;"><strong>                                                                                                                                                                Pawlikowska-Jasnorzewska Maria</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/05/slepa.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title></title>
		<link>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/04/5972.html</link>
		<comments>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/04/5972.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Apr 2012 17:20:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>niemozliwe</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codziennie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.niemozliwenieistnieje.pl/?p=5972</guid>
		<description><![CDATA[A na niektóre rzeczy, by poradzić sobie i dostrzec, jak naprawdę jest, potrzeba pracy. Swojej własnej. Nie kogoś.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>A na niektóre rzeczy, by poradzić sobie i dostrzec, jak naprawdę jest, potrzeba pracy.<br />
Swojej własnej. Nie kogoś.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/04/5972.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Siła woli</title>
		<link>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/04/sila-woli.html</link>
		<comments>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/04/sila-woli.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Apr 2012 07:52:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>niemozliwe</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codziennie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.niemozliwenieistnieje.pl/?p=5967</guid>
		<description><![CDATA[Zastanawiałam się, ile trzeba zrobić by odciąć się od wszystkiego.Niewiele. Wprawdzie, kiedy poważnie myśli się o tym, to jakaś niewyjaśniona dla mnie siła, powoduje, że więcej telefonów się pojawia, ktoś pyta, przypomina sobie nagle, jakby wszechświat dawała sygnał, że ktoś chce się wycofać&#8230;z życia. Odczułam, że niewiele trzeba, żeby w życiu nagle nie mieć nic. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zastanawiałam się, ile trzeba zrobić by odciąć się od wszystkiego.Niewiele. Wprawdzie, kiedy poważnie myśli się o tym, to jakaś niewyjaśniona dla mnie siła, powoduje, że więcej telefonów się pojawia, ktoś pyta, przypomina sobie nagle, jakby wszechświat dawała sygnał, że ktoś chce się wycofać&#8230;z życia.<br />
Odczułam, że niewiele trzeba, żeby w życiu nagle nie mieć nic. Dosłownie nic. Rzucić pracę, nie odbierać telefonów, nie rozmawiać, nie słuchać, nie jeść, nie pić, nic nie robić i załatwione. Naprawdę nie masz wtedy nic.<br />
I tutaj mnie zaskoczył fakt, ile w NAS ludziach, jest SILNEJ WOLI, by po prostu żyć.<br />
Te proste czynności, które wykonujemy na co dzień, to nie jest nic banalnego. To nasza silna wolna i chęć sprawia, że wokół nas budują się mosty, łączące różne światy i pozwalają Tobie człowieku uśmiechnąć się choćby na trzy sekundy.<br />
Nigdy wcześniej nie zdawałam sobie sprawy, że MY generujemy TO co naprawdę chcemy, a podstawą do tego jest siła woli.  Zabawne, że te przemyślenia pojawiły się po obejrzeniu  filmu &#8222;Green Lantern&#8221;&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/04/sila-woli.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>UDA SIĘ!</title>
		<link>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/04/uda-sie.html</link>
		<comments>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/04/uda-sie.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Apr 2012 17:50:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>niemozliwe</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codziennie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.niemozliwenieistnieje.pl/?p=5964</guid>
		<description><![CDATA[W kobietach jest siła. Wiem to, poczułam to dzisiaj. Największa siła jest jednak nie w płci, tylko słowie, szaleństwie, odwadze i wsparciu. Otrzymałam dzisiaj piękny list. Poryczałam się zupełnie, gdyż takiego listu od nikogo jeszcze wcześniej nie dostałam. Poczułam się tak, jakby KTOŚ mnie dźwignął z mego dołka, który sobie całkiem ładnie wykopałam i krzyknął [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W kobietach jest siła. Wiem to, poczułam to dzisiaj. Największa siła jest jednak nie w płci, tylko słowie, szaleństwie, odwadze i wsparciu. Otrzymałam dzisiaj piękny list. Poryczałam się zupełnie, gdyż takiego listu od nikogo jeszcze wcześniej nie dostałam. Poczułam się tak, jakby KTOŚ mnie dźwignął z mego dołka, który sobie całkiem ładnie wykopałam i krzyknął &#8222;hej! chodź tutaj, musisz jeszcze coś zrobić!&#8221;. Boże, jak ten list dał mi siłę, i ta kartka z dwoma słowami&#8230;UDA SIĘ- tchnęło to we mnie nowym życiem, chęcią, radością i przypomniało, że faktycznie, to co robię każdego dnia, nie jest bez sensu. To ma sens i nie mogę zapominać o tym. Nigdy. Uwierzyłam w swoją siłę, uwierzyłam, że siłę dają mi INNI, których kocham, którzy słuchają mnie jak płaczę i jak się cieszę. Ci którzy mówią &#8222;spokojnie, teraz zajmij się tym, a potem czymś innym&#8221;. Tak&#8230;o kobietach trzeba pamiętać. O tym, że pomimo rosnącego chwastu wokół, są jeszcze TAKIE okazy, co kwitną niczym piękne słoneczniki wyciągając się z uśmiechem i energią w stronę słońca.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/04/uda-sie.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rejs</title>
		<link>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/04/rejs.html</link>
		<comments>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/04/rejs.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Apr 2012 07:58:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>niemozliwe</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codziennie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.niemozliwenieistnieje.pl/?p=5961</guid>
		<description><![CDATA[Jestem nieco przerażona. Każdego dnia dzieje się tyle rzeczy, że tak naprawdę zaczyna działać już reakcja obronna. Przestaje mi się chcieć robić COKOLWIEK. W głowie plączą mi się myśli, chciałabym robić tak, a potem inaczej, chciałabym próbować kontrolować rzeczy, ale nie potrafię. Niezrozumienie, nerwy, osłabienie, jestem jak bomba tykająca, tylko nie wiadomo kiedy wybuchnie. Mam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem nieco przerażona. Każdego dnia dzieje się tyle rzeczy, że tak naprawdę zaczyna działać już reakcja obronna. Przestaje mi się chcieć robić COKOLWIEK. W głowie plączą mi się myśli, chciałabym robić tak, a potem inaczej, chciałabym próbować kontrolować rzeczy, ale nie potrafię. Niezrozumienie, nerwy, osłabienie, jestem jak bomba tykająca, tylko nie wiadomo kiedy wybuchnie.<br />
Mam plan, w końcu usiadłam i pomyślałam, co bym chciała. Postanowiłam postawić wszystko na jedną kartę. Wiem co chcę robić w życiu. To co chcę, jest dla mnie bardzo nieznane, ale próbuję przypomnieć sobie takie chwile, kiedy coś poznawałam od podstaw i wtedy też nic nie widziałam. Najgorzej zacząć. Powtarzam sobie codzienne &#8222;spróbuj, dasz radę&#8221; .</p>
<p>Żeby tylko złapać ten wiatr w żagle i popłynąć.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/04/rejs.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żyć dla idei nie dla materii</title>
		<link>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/03/zyc-dla-idei-nie-dla-materii.html</link>
		<comments>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/03/zyc-dla-idei-nie-dla-materii.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Mar 2012 18:50:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>niemozliwe</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codziennie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.niemozliwenieistnieje.pl/?p=5948</guid>
		<description><![CDATA[Duch  - substancja, która sama się porusza, swobodnie i samorzutnie działa, zupełnie przeciwnie do materii. &#160; Nie znoszę chamstwa, buractwa, braku szacunku, szantażu, wypominania, obietnic bez pokrycia. Nie znoszę kłamstwa, udawania i sztucznych zachowań. Nie potrafię uwierzyć, że na tym świecie tylu ludzi oszukuje, ma &#8222;podwójne życie&#8221;, toczy &#8222;gry&#8221; i jednocześnie potrafi stanąć twarzą w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Duch  - substancja, która sama się porusza, swobodnie i samorzutnie działa, zupełnie przeciwnie do materii.</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Nie znoszę chamstwa, buractwa, braku szacunku, szantażu, wypominania, obietnic bez pokrycia.<br />
Nie znoszę kłamstwa, udawania i sztucznych zachowań.</p>
<p>Nie potrafię uwierzyć, że na tym świecie tylu ludzi oszukuje, ma &#8222;podwójne życie&#8221;, toczy &#8222;gry&#8221; i jednocześnie potrafi stanąć twarzą w twarz i spojrzeć głęboko w oczy.<br />
Nie potrafię uwierzyć, że na świecie naprawdę istnieją Ci &#8211; tak zwani &#8222;chuje&#8221; i Te &#8211; tak zwane &#8222;szmaty&#8221;. Nie rozumiem dlaczego ludzie zazdroszczą i jakby mogli życzyli by Tobie, by w końcu się coś nie udało.<br />
Nie rozumiem, dlaczego przestano dbać o tradycje, ciepło, szczerość i romantyzm.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dziękuję, że mam nowe trzy książki.<br />
Dziękuję, za przyjaciół.<br />
Dziękuję, za pióro, maszynę i moją muzykę.<br />
Za moją miłość życia- wiolonczelę.<br />
Kubek zimnej wody, wódki, wina, soku.<br />
Za psa.<br />
Za spacer.<br />
Za to, że już za chwilę wiosna.<br />
I za to, że mam do kogo się przytulić.</p>
<p>&nbsp;<br />
<strong>Jak dobrze, że mam jeszcze duszę&#8230;</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/03/zyc-dla-idei-nie-dla-materii.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title></title>
		<link>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/03/5943.html</link>
		<comments>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/03/5943.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Mar 2012 18:33:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>niemozliwe</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codziennie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.niemozliwenieistnieje.pl/?p=5943</guid>
		<description><![CDATA[SPADANIE CZYLI O ELEMENTACH WERTYKALNYCH I HORYZONTALNYCH W ŻYCIU CZŁOWIEKA WSPÓŁCZESNEGO Dawniej bardzo bardzo dawno bywało solidne dno na które mógł się stoczyć człowiek &#160; człowieka który się znalazł na dnie dzięki swej lekkomyślności lub dzięki pomocy bliźnich oglądano z przerażeniem zainteresowaniem nienawiścią radością wskazywano na niego a on czasem dźwigał się podnosił splamiony ociekał [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>SPADANIE</strong><br />
<strong> CZYLI O ELEMENTACH WERTYKALNYCH</strong><br />
<strong> I HORYZONTALNYCH W ŻYCIU CZŁOWIEKA</strong><br />
<strong> WSPÓŁCZESNEGO</strong></p>
<p>Dawniej<br />
bardzo bardzo dawno<br />
bywało solidne dno<br />
na które mógł się stoczyć<br />
człowiek</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>człowieka który się znalazł na dnie<br />
dzięki swej lekkomyślności<br />
lub dzięki pomocy bliźnich<br />
oglądano z przerażeniem<br />
zainteresowaniem<br />
nienawiścią<br />
radością<br />
wskazywano na niego<br />
a on czasem dźwigał się<br />
podnosił<br />
splamiony ociekał</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Było to solidne dno<br />
można powiedzieć<br />
dno mieszczańskie</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>inne dno było przeznaczone<br />
dla pań inne dla panów<br />
w tamtych czasach bywały<br />
na przykład kobiety upadłe<br />
skompromitowane<br />
bywali bankruci<br />
gatunek obecnie prawie<br />
nieznany<br />
swoje dno miał polityk<br />
kapłan kupiec oficer<br />
kasjer i uczony</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>bywało niegdyś także drugie dno<br />
obecnie istnieje jeszcze mgliste<br />
wspomnienie<br />
ale już dna nie ma<br />
i nikt nie może<br />
stoczyć się na dno<br />
ani leżeć na dnie</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dno o którym wspominają<br />
nasi rodzice<br />
było czymś stałym<br />
na dnie<br />
jednak<br />
było się kimś<br />
określonym<br />
człowiekiem straconym<br />
człowiekiem zgubionym<br />
człowiekiem który<br />
dźwiga się<br />
z dna</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>z dna można też było<br />
wyciągać ręce wołać &#8222;z głębokości&#8221;<br />
obecnie gesty te nie mają większego<br />
znaczenia<br />
w świecie współczesnym<br />
dno zostało usunięte</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>ciągłe spadanie<br />
nie sprzyja postawom<br />
malowniczym pozycjom<br />
niezłomnym</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>La Chute Upadek<br />
jest możliwy jeszcze<br />
tylko w literaturze<br />
w marzeniu gorączce<br />
pamiętacie to opowiadanie</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>o porządnym człowieku</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>nie skoczył na ratunek<br />
o człowieku który uprawiał &#8222;rozpustę&#8221;<br />
kłamał bywał policzkowany<br />
za to wyznanie</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>wielki zmarły może ostatni<br />
współczesny moralista francuski<br />
otrzymał w roku 1957<br />
nagrodę</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>jak niewinne bywały upadki</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>pamiętacie<br />
z dawnych bardzo dawnych<br />
czasów<br />
Wyznania<br />
Confessiones<br />
biskupa Hippo Regius</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>W sąsiedztwie naszej winnicy była grusza, pełna owoców, nie<br />
nęcących ani kształtem, ani smakiem. Do jej otrzęsienia i za-<br />
brania gruszek udaliśmy się, niecni młodzieńcy, późną nocą,<br />
przeciągnąwszy aż do tego czasu zgubnym zwyczajem zabawę<br />
na placu. Zabraliśmy stamtąd ogromną ilość nie na naszą ucztę,<br />
lecz chyba aby rzucić wieprzom, choć nieco zjedliśmy;<br />
dopuściliśmy się tego tym chętniej, że nie było wolno. Oto serce<br />
moje, Boże, oto serce moje, nad którym się ulitowałeś, gdy<br />
znalazło się na dnie przepaści&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&#8222;na dnie przepaści&#8221;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>grzesznicy i pokutnicy<br />
święci męczennicy literatury<br />
baranki moje<br />
jesteście jak dzieci przy piersi<br />
które wejdą do Królestwa<br />
(szkoda że go nie ma)</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>- Czy ojciec wierzy w Boga &#8211; zawołał znów Stawrogin<br />
- Wierzę.<br />
- Jest powiedziane, że wiara góry przenosi. Gdy wierzysz,<br />
a karzesz górze, aby się ruszyła, to się ruszy&#8230; przepraszam, że<br />
plączę. A jednak zaciekawia mnie: czy ojciec ruszy z miejsca<br />
górę?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>takie pytania zadawał &#8222;potwór&#8221; Stawrogin<br />
a pamiętacie jego sen<br />
obraz Claude Lorraina<br />
W Galerii Drezdeńskiej<br />
&#8222;mieszkali tu piękni ludzie&#8221;<br />
Camus<br />
La Chute Upadek<br />
Ach, mój drogi, dla człowieka, który jest sam, bez<br />
boga i bez pana, ciężar dni jest straszliwy</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>ten bojownik z sercem dziecka<br />
wyobrażał sobie<br />
że koncentryczne kanały Amsterdamu<br />
są kręgiem piekła<br />
mieszczańskiego piekła<br />
oczywiście<br />
&#8222;tu jesteśmy w ostatnim kręgu&#8221;<br />
mówił do przygodnego towarzysza<br />
w knajpie<br />
ostatni moralista<br />
francuskiej literatury<br />
wyniósł z dzieciństwa<br />
wiarę w Dno<br />
Musiał głęboko wierzyć w Człowieka<br />
Musiał głęboko kochać Dostojewskiego<br />
musiał cierpieć nad tym<br />
że nie ma piekła nieba<br />
Baranka<br />
kłamstwa<br />
zdawało mu się że odkrył dno<br />
że leży na dnie<br />
że upadł</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Tymczasem</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>dna już nie było<br />
mino woli zrozumiała to<br />
pewna panienka z Paryża<br />
i napisała wypracowanie<br />
o spółkowaniu witaj smutku<br />
o śmierci witaj smutku<br />
a wdzięczni czytelnicy<br />
po obu stronach<br />
tak zwanej dawnej<br />
żelaznej kurtyny<br />
kupowali jej&#8230;<br />
na wagę złota<br />
panienka pani ta<br />
panienka ta pani ta<br />
zrozumiała że nie ma Dna<br />
nie ma kręgów piekła<br />
nie ma wzniesienia<br />
i nie ma Upadku<br />
wszystko rozgrywa się<br />
w znajomej<br />
niezbyt wielkiej okolicy<br />
między<br />
Regio genus anterio<br />
regio pubice<br />
i regio oralis</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>a to co było niegdyś<br />
przedsionkiem piekła<br />
zostało zmienione<br />
przez modną literatkę<br />
w vestibulum<br />
vaginae</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Zapytajcie rodziców<br />
być może pamiętają jeszcze<br />
jak wyglądało dawne Dno<br />
dno nędzy<br />
dno życia<br />
dno moralne</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&#8222;Dolce vita&#8221;<br />
czy Krystyna Keller<br />
żyła na dnie<br />
raport lorda Denninga<br />
stwierdza coś<br />
wręcz przciwnego<br />
Mons pubis<br />
z tego szczytu<br />
roztaczają się rozległe<br />
rosnące widnokręgi<br />
gdzie są szczyty<br />
gdzie otchłanie<br />
gdzie dno</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>czasem mam wrażenie<br />
że dno współczesnych<br />
leży płytko tuż pod powierzchnią<br />
życia<br />
ale to chyba jeszcze jedno złudzenie<br />
być może istnieje w &#8222;naszych czasach&#8221;<br />
potrzeba budowy<br />
nowego przystosowanego<br />
do naszych potrzeb<br />
Dna</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Mondo Cane<br />
dlaczego ten obraz zrobił na mnie<br />
wielkie wrażenie rosnące jeszcze<br />
ciągle rosnące<br />
Mondo Cane ein Faustschlag ins Gesicht<br />
Mondo Cane film bez gwiazd<br />
Mondo Cane<br />
ludzie tam jedzą tańczą zabijają zwierzęta<br />
&#8222;robią miłość&#8221; tańczą modlą się konają<br />
kolorowy reportaż</p>
<p>o agonii<br />
o agonii starych ludzi<br />
o kuchni chińskiej<br />
o agonii rekina<br />
o przyprawach<br />
o uśmiercaniu starych<br />
samochodów<br />
pamiętam zgniatanie form<br />
zgniatanie metalu<br />
pisk i zgrzytanie<br />
unicestwianie karoserii<br />
metalowe wnętrzności samochodu<br />
cmentarz samochodów<br />
jeszcze jeden sposób malowania<br />
obrazów w takt niebieskiej muzyki<br />
w Paryżu odciskanie ciała na białych płótnach<br />
chusta świętej Weroniki<br />
oblicze sztuki<br />
usta milionerów usta ich kobiet<br />
smażone mrówki larwy owady<br />
czarne kopczyki na srebrnych misach<br />
wargi jedzących<br />
czerwone wargi w Mondo Cane<br />
świecące czerwone wargi wielkie<br />
poruszają się w Mondo Cane</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Następnie rozpoczęto dyskusję<br />
nad rozdziałem III schematu o Kościele<br />
o ludzie Bożym i laikacie</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Kardynał Ruffini<br />
powiedział<br />
że pojęcie Ludu Bożego<br />
jest bardzo nieprecyzyjne<br />
ponieważ III rozdział<br />
nie otrzymał kwalifikowanej większości<br />
głosów został odesłany<br />
do Komisji Liturgicznej<br />
dla przepracowania</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>W sąsiedztwie naszej winnicy była grusza, pełna owoców, nie<br />
nęcących ani kształtem, ani smakiem&#8230; wyznał Augustyn</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>czy zwróciliście uwagę że<br />
wnętrza nowoczesnych domów bożych<br />
przypominają<br />
poczekalnię dworca<br />
kolejowego lotniczego</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Spadając nie możemy<br />
przybrać formy<br />
postawy hieratycznej<br />
insygnia władzy wypadają z rąk</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>spadając uprawiamy nasze ogrody<br />
spadając wychowujemy dzieci<br />
spadając czytamy klasyków<br />
spadając skreślamy przymiotniki</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>słowo spadnie nie jest<br />
słowem właściwym<br />
nie objaśnia tego ruchu<br />
ciała i duszy<br />
w którym przemija<br />
człowiek współczesny<br />
zbuntowani ludzie<br />
potępione anioły<br />
spadały w dół<br />
człowiek współczesny<br />
spada we wszystkich kierunkach<br />
równocześnie<br />
w dół w górę na boki<br />
na kształt róży wiatrów</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>dawniej spadano </strong><br />
<strong> i wznoszono się </strong><br />
<strong> pionowo </strong><br />
<strong> obecnie </strong><br />
<strong> spada się </strong><br />
<strong> poziomo</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>1963</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Twarz trzecia 1968 Tadeusz Różewicz</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/03/5943.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title></title>
		<link>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/03/5939.html</link>
		<comments>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/03/5939.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Mar 2012 09:14:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>niemozliwe</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codziennie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.niemozliwenieistnieje.pl/?p=5939</guid>
		<description><![CDATA[]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="aligncenter size-medium wp-image-5940" title="chmura" src="http://www.niemozliwenieistnieje.pl/wp-content/uploads/2012/03/b1-300x198.jpg" alt="" width="300" height="198" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/03/5939.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miejsce bezsilności</title>
		<link>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/03/miejsce-bezsilnosci.html</link>
		<comments>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/03/miejsce-bezsilnosci.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Mar 2012 09:11:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>niemozliwe</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codziennie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.niemozliwenieistnieje.pl/?p=5934</guid>
		<description><![CDATA[16 marca. Pogoda za oknem całkiem znośna. Wyciągnęłam dzisiaj płaszcz, pomimo, że jeszcze nieco za wcześnie na niego. Nie dbam o to.  Założyłam go rano i poczułam tę lekkość ubrań na swoim ciele. Wypiłam kawę, przejrzałam kilka frapujących mnie tematów i piszę. Wczoraj był dzień nie do zniesienia. Przytłaczająca świadomość ludzkiego cierpienia, które rozgrywa się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>16 marca. Pogoda za oknem całkiem znośna. Wyciągnęłam dzisiaj płaszcz, pomimo, że jeszcze nieco za wcześnie na niego. Nie dbam o to.  Założyłam go rano i poczułam tę lekkość ubrań na swoim ciele. Wypiłam kawę, przejrzałam kilka frapujących mnie tematów i piszę.<br />
Wczoraj był dzień nie do zniesienia. Przytłaczająca świadomość ludzkiego cierpienia, które rozgrywa się za drzwiami szpitala potrafi niekiedy doprowadzić mnie do rozpadu. Rozsypuje się na małe kawałki i nie mogę znieść bólu, a dokładniej widoku ludzi w chustach, bez włosów,  tych przemęczonych oczu i nadziei, która na szczęście umiera ostatnia. Skojarzyło mi się to z czasem, kiedy to ja musiałam każdego dnia, dawać tę iskrę energii Komuś, kto wtedy jej potrzebował i zapewne potrzebuje nadal, ale odległość nie pozwala na tak doraźną pomoc.<br />
Niekiedy nienawidzę miejsca w którym pracuję. Niekiedy nie mam na to po prostu siły. Mimo, że wiem, że ta obecność tutaj jest niezbędna i tak naprawdę lubię to co robię  TUTAJ, to przenikający smutek ludzi na korytarzu potrafi niekiedy rozmiękczyć &#8230;. nie jednego twardziela&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/03/miejsce-bezsilnosci.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>chemia &#8211; alchemia</title>
		<link>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/03/chemia-alchemia.html</link>
		<comments>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/03/chemia-alchemia.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Mar 2012 08:56:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>niemozliwe</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codziennie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.niemozliwenieistnieje.pl/?p=5931</guid>
		<description><![CDATA[Miałam wczoraj cudowny dzień. Domowy&#8230;leniwy, w kuchni pachniało pysznym jedzeniem, w powietrzu czuć było świeżość, przysypiałam na fotelu, a potem byłam rozbudzana, jadłam, popijając wino, czując spokój i ukojenie&#8230;Taki zwykły dzień, ale pełen czułości, bliskości&#8230;doskonały by złapać oddech wolności&#8230; Kobieta&#8230; &#160;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miałam wczoraj cudowny dzień. Domowy&#8230;leniwy, w kuchni pachniało pysznym jedzeniem, w powietrzu czuć było świeżość, przysypiałam na fotelu, a potem byłam rozbudzana, jadłam, popijając wino, czując spokój i ukojenie&#8230;Taki zwykły dzień, ale pełen czułości, bliskości&#8230;doskonały by złapać oddech wolności&#8230;</p>
<p><a title="Kobieta" href="http://czastkaelementarna.blog.pl/kobieta,15627618,n" target="_blank">Kobieta&#8230;</a></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.niemozliwenieistnieje.pl/2012/03/chemia-alchemia.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

